Filmy fabularne o fotografach, cz.1

_

Ulubione Filmy fabularne, w których bohater (główny lub nie) jest fotografem.
Cz. 1

1966 – Blow up / Powiększenie, reż. M. Antonioni

Film kultowy – mit o zawodzie fotografa. Pierwszy raz widziałem go będąc w liceum. Nie myślałem wtedy o zawodzie, ani o fotografii, jeśli już to bardziej o reżyserii. Ale pamiętam, że zrobił na mnie duże wrażenie – klimat studia fotograficznego, artystyczny Londyn lat 60, ludzie zajmujący się sztuką, na której zarabiają tyle, aby należeć do elity swojej epoki. Fortel polega na tym, że nie wszyscy orientują się kim jest tak naprawdę bohater filmu. Antonioni tego nie zdradza i wydaje się, że jest to jeden z wielu. Jednak pierwowzorem postaci był słynny brytyjski fotograf lat 60, David Bailey. Polecam dokument o nim z 2010: „David Bailey. Fotograf gwiazd”. Za to będąc nastoletnim fanem Led Zeppelin bez trudu rozpoznałem Jimmiego Page, który zagrał sam siebie, wtedy jeszcze w składzie The Yardbirds.

Asystentka w redakcji ambitnego magazynu fotograficznego, próbująca robić karierę odkrywa, że jej sąsiadką jest uznana kiedyś, lecz obecnie wycofana fotografka. Stara się nakłonić ją do powrotu i nowych publikacji. Typ fotografii jaki prezentuje film to klimaty Nan Goldin, czyli dokument, intymne portrety. Między bohaterkami rodzi się więź fizyczna. Na uwagę zasługują jednak pewne inne smaczki: klimat mieszkania fotografki, która prowadzi rodzaj domu otwartego. Panuje tam wieczny melanż. Żyje z Gretą – ciągle naćpaną, starzejącą się, zapomnianą aktorką filmów Fassbindera. Albo scena: Co trzeba studiować, żeby dostać taką pracę w redakcji? Kulturoznawstwo. No wiesz, Derrida, Foucault…

2000 – Wierność, reż. A. Żuławski

Sophie Marceau jako fotoreporterka w Paryskim brukowcu zakochuje się w koledze z pracy – młodym ambitnym fotoreporterze. Frenetyczny w stylu film z 2000 r. ukazuje w jakiejś mierze specyfikę pracy fotografa-reportera. Nazwisko Reżysera gwarantuje artystyczną jakość.

Bohaterem jest fotograf, ale jest to bardziej romansidło i dla niektórych pewnie nieoglądalne przez brak klasycznej akcji. Ale za to jak sfotografowane. Prawie każdy kadr z tego filmu jest świetnym zdjęciem. Film można by określić też jako długą reklamę. Do złudzenia przypomina filmy reklamowe, czy sesje zdjęciowe wielkich marek modowych: W sposobie montażu, zdjęciach, wyglądzie/strojach bohaterów i w samej fabule – bo to jednak współczesna bajka, głównie dla kobiet, choć mężczyźni także mogą podziwiać Stanę Katic.

Bardziej świadomy widz będzie jednak wiedział, że zapożyczenia są o wiele głębsze i sięgają do kina francuskiej Nowej Fali lat 60. Kino to już usadowione w kulturze (bardziej jako zjawisko/fenomen, gdyż dla wielu filmy te są zwyczajnie „nieoglądalne”) – to z niego czerpała garściami moda i reklama. Intelektualne kino J.L.Godarda, francuska lewica lat 60, nonszalancki styl gry J.P.Belmondo – to ciągle ważne fetysze dla świata mody. Ta ucieczka/eskapada bohaterów jest jakby wyjęta z filmu „Szalony Piotruś” J.L Godarda. Podobnie styl zdjęć charakterystyczny dla nowo-falowców, którzy jako pierwsi zaczęli stosować „kamerę z ręki” [dzięki pojawieniu się wtedy pierwszych lekkich kamer Arriflex].

Trailer zupełnie nie oddaje klimatu tego filmu, najlepiej zobaczyć całość.

Duński film wyprodukowany przez studio Zentropa (firma produkcyjna założona przez Larsa von Triera, czyli będzie ambitnie). Film zrealizowany w Warszawie, udającą Paryż 😉 W filmie obcujemy przede wszystkim z fotografią mody i światem mody.

Na koniec Film także w dużej mierze o fotografii na poważnie. Walter Mitty jest archiwistą negatywów w magazynie Life. Jest też jedynym łącznikiem z guru fotografii reportażowej Sean O’Connell. Przez pomyłkę ginie jedna klatka z kliszy, którą O’Connell wysłał do redakcji. Było to jego najlepsze zdjęcie oznaczone jako Sens istnienia i przeznaczone na okładkę ostatniego wydania magazynu. Zagrożony utratą pracy Walter rzuca się w podróż za fotografem, który jest wiecznie w drodze. Jest to właściwie komedia romantyczna na pół z filmem drogi. Niespełniony życiowo 42 letni Walter zaczyna robić rzeczy o jakich dawniej tylko marzył. Są też pięknie uchwycone krajobrazy z filmowej Grenlandii, Islandii, Awganistanu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *