Filmowe inspiracje cz.2

_

2003 – Marzyciele, reż. B.Bertolucci

Najczęściej cytowanym motywem z Bertolucciego w sesjach modowych jest scena pod mostem Bir Hakeim z obrazoburczego niegdyś „Ostatniego Tanga w Paryżu”. Niżej przykład kampanii Mango i przepiękny edytorial Ellen von Unwerth.

Dla mnie jednak najbardziej inspirującym i ulubionym filmem Bertolucciego są… nie nie „Ukryte Pragnienia”, ale „Marzyciele” z 2003. Dlaczego? Może dlatego, że jest to hołd złożony Francuskiej Nowej Fali, wyraz miłości do kina samego w sobie. Reżyser przywołuje atmosferę fermentu intelektualnego Paryża lat 60, fascynacji kinem, salą kinową (o której rozpisywał się filozoficznie Edgar Morin), cytuje sceny z filmów Godarda: trójka bohaterów odgrywa scenkę bieg przez Luwr z „Amatorskiego Gangu”. Trójkąt – podobnie jak u Godarda, podobnie też jak u F. Truffaut (Jules i Jim), twórcy nr 2 Nowej Fali, (podobnie też jak poprzednio w „Skorpion, Panna, Łucznik” – zabawne), nie jest może moją ulubioną figurą. Jednak Scena w namiocie, jej kompozycja z ciał bohaterów robi wrażenie. Może też dlatego ulubiony, że jest to kolejny film o wolności, lub (jak u surrealisty L. Bunuela) o widmie wolności. Kolejnym powodem jest debiutująca na wielkim ekranie (w tym filmie całkiem w moim typie) Eva Green. W każdym razie: Plastyczne, piękne kadry, Mieszkanie w paryskiej kamienicy z labiryntem wąskich korytarzy wypełnionych książkami, filozoficzno-polityczne pogadanki, Seks, filozofia i kino – oto styl życia paryskich Bobo (bourgeois-bohème) z lat 60, dorastających dzieciaków z klasy średniej, którym rodzice-Intelektualiści zostawili na pewien czas wolne mieszkanie. Muzyka: Jimi Hendrix

2004 – Lato miłości, reż. P. Pawlikowski

Paweł Pawlikowski – Pan od „Idy”, która jakoś mnie nie zainteresowała, Reżyser pracujący w Anglii zrobił 10 lat wcześniej rewelacyjny film, którego analizę zdjęciową opublikowało pismo „Film&TV Kamera”. Trochę jak poprzednio, kolejny film o Marzycielach rodzaju żeńskiego. Piękne sceny na wzgórzu w trawach, Seans przy świecach lub Scena z Edith Piath.

1992 – Kochanek, reż. Jean-Jacques Annaud

Nie chodzi o kolejny erotyk, ale o to jak Ona wygląda. Bohaterka mówi o sobie: dziewczyna w kapeluszu. Piękna, filigranowa Jane March w charakterystycznej prostej sukience i męskim białym kapeluszu z czarną przepaską, dziewczęce warkoczyki, poważne oczy, nieprecyzyjna szminka, w świetle indochińskiego słońca.

1982 – Blade Runner, reż. Ridley Scott

Nie będę się odnosił do Łowcy Androidów 2049, którego pisząc ten post, jeszcze nie widziałem. Film z 1982 wg mnie nic się nie zestarzał, wygląda do dziś bardzo efektownie. Polecam analizy, opisy i wywiady jak był realizowany, o wypełnianiu kadrów drobiazgowymi detalami itp. Ale co najlepsze w tym filmie, to oczywiście Światło, sposób oświetlenia. Światło kontrowe wpadające przez różne wloty, okna, otwory – nie oświetla bezpośrednio, ale buduje przestrzeń. Tylne światło kontrowe najlepiej podświetla dym z papierosa w kultowej już scenie z Rachel (test Voight-Kampffa). Film Neo Noir – mamy tu wszystkie składowe stylu filmów Noir z lat 40/50. Esencja czarnego kina przeniesiona do przyszłości (zrealizowana w 82).

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *